Lexus-Forum • Zobacz wątek - montaż LPG w GT4 (Carsik)

montaż LPG w GT4 (Carsik)

W tym temacie wpisujemy polecane warsztaty,serwisy etc. lub takie w których wasz Lexus nigdy więcej koła nie postawi.

montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez Adolvo » 17 lip 2018, o 14:11

Chciałbym podzielić się efektami i wrażeniami instalacji LPG w LS430 w firmie GT4.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że moją intencją jest informacja dla osób,
które kiedyś będą stały przed podobnym dylematem, czyli montażu instalacji LPG.
Moja ocena będzie oczywiście subiektywna.. każdy może ocenić to inaczej..

Zdecydowałem się na montaż w GT4, z kilku powodów,
przede wszystkim od mojego pierwszego GS-a, często korzystałem z usług tej firmy,
do której zresztą trafiłem przez pozytywne opinie na forum..
Wydaje mi się, że nie jestem osobą wybitnie "czepialską",
rozumiem, że nie myli się ten co nic nie robi,
dlatego pomimo drobnych mankamentów, korzystając z usług GT4 do tej pory byłem ogólnie zadowolony..
dodatkowym koniecznym kryterium był demontaż kolektora i sprawdzenie luzów zaworowych..

Przechodząc do sedna sprawy. Nie chcę opisywać wszystkiego z najdrobniejszymi szczegółami,
dlatego skupię się na najważniejszych, wg mnie rzeczach.

chcąc żeby wszystko było zgodnie ze sztuką, postarałem się aby przygotować auto do montażu LPG..
wymieniłem kpl rozrząd, świece i sondy banku 1..
zniknęły wszystkie błędy i auto jeździło bez zarzutu.. do chwili montażu LPG auto przejechało ok 600km..

na wstępie zaznaczyłem, że czas nie jest najważniejszy, chodziło o to żeby było dobrze..
zdając się na wiedzę i doświadczenie kolegi Carsika, wybrany został zestaw:
- sterownik STAG qmax,
- reduktor KME Twin,
- wtryski bodaj Herrcules

W dniu odbioru usłyszałem "wszystko jest ok można jechać".
Pierwsze zdziwienie - niestety nie działa.. powrót do warsztatu..
jakieś poprawki pod maską i zadziałało..
miałem się pojawić w wolnej chwili na strojenie na sondzie szerokopasmowej..
do czasu strojenia niestety przejechałem tylko kilkanaście km..
strojenie na autostradzie przebiegło sprawnie i usłyszałem, że wszystko działa ok..

niestety w drodze powrotnej do domu, po przejechaniu ok 20km wywaliło "check"..
P0420 czyli zmiejszona efektywność katalizatora.. być może wina "butowania" po autostradzie,
być może czegoś innego.. tuleja pod sondę miała rozwiązać problem.. usłyszałem, że nie ma to wpływu na jazdę
i zrobi się to przy okazji..

niestety następnego dnia uwidoczniły się kolejne problemy.. auto na zimno pracuje bardzo źle,
wydaje się, że pracuje na 5-6 cylindrach.. po rozgrzaniu problem ustaje.. choć na biegu jałowym nie jest idealnie..
dodatkowo po zatankowaniu do pełna, mogłem zrobić max 250km.. do butli 70l weszło 44 litry..
tankowanie od momentu odłączenia LPG i przełączenia się na Pb..
jednocześnie wystąpił również dziwny objaw..
przy spokojnej jeździe auto mogło jeszcze przejechać kilkadziesiąt km.. przy mocniejszym przyspieszeniu od razu odcinało LPG..
czyli w zbiorniku jest jeszcze gaz ale odcina..

zanim zdążyłem pojechać do warsztatu na diagnozę doszedł kolejny problem.. błąd P0135..
czyli grzałka sondy 1 na banku 1.. sonda DENSO DOX-0109 założona kilkaset km wcześniej..

w między czasie, po konsultacjach z różnymi osobami, sprawdziłem jak zachowują się korekty
co zresztą umieściłem w tym temacie viewtopic.php?f=154&t=18558

bardzo niepokojące dla mnie były opinie innych osób, które dodatkowo widziały co zostało zrobione pod maską,
że montaż i regulacja zostały wykonane, delikatnie mówiąc, niezbyt dobrze..

auto wróciło do GT4..
wszelkie moje sugestie co do montażu, korekt etc zostały skwitowane w sposób, który można w skrócie określić jako
"zrobione jest bardzo dobrze, inni się nie znają"..
po kilku dniach dostałem informację, że jeden z problemów udało się rozwiązać,
wielozawór ponoć miał fabrycznie złą konstrukcję i trzeba było podmienić na starą część (!?!)
o problem z nierówną pracą został obwiniony katalizator..

po odebraniu auta po 5km "choinka" na desce.. po odczytaniu.. błędy P1663 i 1354.. zawór OCV..
podobno wtyczki były połamane już wcześniej.. ale jakoś wcześniej błędów nie było.. ale jadę dalej,
nie mogę zawrócić do warsztatu, bo jestem umówiony na spotkanie..
po chwili chcę przyspieszyć i co?.. pikanie.. wyłącza LPG i jadę na benzynie..

przed umówieniem się na kolejny termin, robię reset ECU i jadę tylko na benzynie..
tak wyglądają wykresy https://www.youtube.com/watch?v=_p9giZEM2ig&t=228s
auto pracuje lepiej, korekty z -30 schodzą do -4.. sondy obie pracują ok..

kolejna wizyta w warsztacie, auto zostaje na kilka dni..
telefon z informacją, że po podpięciu rano do kompa, sonda pokazywała jakieś bzdury,
została wymieniona sonda 1/1 na dedykowaną i wszysko jest super..
dodatkowy koszt 390,- (normalny koszt w necie 290,-)
tak wyglądały wykresy po odebraniu auta https://www.youtube.com/watch?v=HbJnqhKHQwQ&t=230s

kilka km później znowu "check".. błąd grzałki drugiej sondy.. tu być może to akurat był przypadek,
choć była odkręcana w celu dodania tulei dystansowych.. co zostało zrobione również w GT4..

wydawało mi się, że w końcu dobrnąłem do końca problemów.. niestety..
po zatankowaniu LPG do pełna, przez 100km śmierdzi gazem tak, że nie da się wysiedzieć w aucie..
dodatkowo pływak został podgięty (na moją prośbę) niestety nieumiejętnie,
co skutkuje tym, że podczas tankowania pistolet nie "odbija"..

obie usterki nie zostały usunięte do dnia dzisiejszego
i niestety próby ich usunięcia nie zakończyły się powodzeniem..

Tak w "skrócie" wyglądała moja "przygoda" z bardzo polecanym warsztatem GT4 podczas montażu LPG..
moje odczucia niestety są bardzo negatywne..
pomijając stracony czas i pieniądze, czuję się oszukany (m.in. wymiana sondy, która była sprawna)

ten post jest po części efektem bezradności, bo pomimo wielu prób rozwiązania tej sprawy,
niestety to się nie udało i takiej możliwości, z powodu braku chęci ze strony kolegi Carsika, nie widzę..

zapewne nie byłem klientem VIP, który zostawia górę $$$ (choć myślę, że przez te parę lat dobrych kilka tys zł zostawiłem)
i firma GT4 (która w obecnej chwili zmieniła siedzibę) i Pan Piotr dadzą sobie radę beze mnie..

P.S.
poniżej zdjęcia instalacji..
ja się na tym nie znam.. ale niestety od żadnej osoby zajmującej się montażem LPG nie usłyszałem, że zostało to zrobione poprawnie..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Adolvo
Lex user
 
Posty: 222
Dołączył(a): 10 wrz 2014, o 07:51
Model Lexusa: V8
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: mazowieckie

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez gmiter » 17 lip 2018, o 14:32

Te wtryskiwacze komu tam wypadły?
Avatar użytkownika
gmiter
Lex Driver
 
Posty: 634
Dołączył(a): 9 mar 2016, o 12:07
Lokalizacja: Gdynia
Model Lexusa: IS300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez carsik » 28 lip 2018, o 10:54

Trochę czekałem z odpowiedzią z powodu choroby ale w końcu mam już ochotę to życia to postanowiłem odpowiedzieć na paszkwila. Bo trudno inaczej nazwać to co jest pomieszaniem kilku faktów z imaginacjami autora. Zawsze można coś zgrabnie pomieszać aby komuś dorobić gębę.

Nie lubię długiej pisaniny więc skupie się na rzeczach najważniejszych. Samochód jest prawie pełnoletni i ma 300+ kkm, przy czym to jest duży plus. Niestety nawet lexus w tej kwestii ma swoje problemy. Nie bardzo rozumiem co warsztat może mieć wspólnego z błędami czujników czy innych elektrycznych historii jeśli auto jest na drodze. Sporo klientów przyjeżdża z elektrycznymi problemami, które im się wydarzyły a my nie byliśmy nigdy w pobliżu czy widzimy auto po raz pierwszy. Tak się zdarza. Uszkodzenie czujnika skutkuje kontrolką CEL natychmiast a nie po kilkudziesięciu km. I niestety zawsze tak jest, że najpierw jest a ok a później znienacka już ok nie jest. Podczas pobytu samochodu u nas zauważyłem połamane zapięcia kostek zaworów zmiennej fazy, o czym poinformowałem klienta. Nie zostało to naprawione ponieważ nie wszystko leży na półkach i czeka na montaż. Nawiasem mówiąc do kolejnej wizyty już sobie takie kostki zapewniłem i wymieniłem a nie usłyszałem nawet staropolskiego dziękuję chociaż poszedł na to czas warsztatu który nie miał z tym nic wspólnego.
Przykro mi, że u klienta zbiegło się kilka problemów. Ze swojej strony przepraszałem za zbytnie podgięcie pływaka w butli. Ale nie zamierzam przepraszać za błąd w konstrukcji wielozaworu (naprawione) czy Sensora temperatury i ciśnienia gazu (naprawione) podjęliśmy działania gwarancyjne i został zamontowany nowy czujnik ale to nie ja je produkuję i ciężko mi za to odpowiadać. Można by tak długo a ciężko jest udowadniając, że się wielbłądem nie jest.

W sumie sprawa najważniejsza, w zasadzie przy takich historiach powinno się iść do sądu bo chodzi o dobre imię firmy i własne ale niech tam. Sprawa wymienionej sondy. Jak auto sam napisał silnik pracował niewłaściwie. Ba, niby wszystko było w porządku jak przełączył na benzynę. No nie było, na co zwróciłem uwagę jak odstawiał samochód do nas ale jakoś nie chciał tego zauważyć, na forum napisali, że to wina instalacji LPG i tyle. Dziwne tylko, że na ciepło jak przyjechał na benzynie widać było ewidentnie, że coś go boli, co nie jest trudne w przypadku UZ. Następnego dnia rano auto odpaliło i wyrzuciło wypadanie zapłonów na wszystkich cylindrach banku 1 a auto chodziło jak sieczkarnia. Dziwne prawda? Skoro złe LPG to czemu tylko bank 1 i czemu skoro chodziło od dłuższego czasu tylko na benzynie. Trzeba było chwilę spędzić nad danymi ale nie było to nadmiernie trudne, widać było że sonda B1S1 wisi praktycznie na zero z voltami. Ale jak ktoś skupia się tylko na efektach czyli korektach, które generuje ECU a nie przyczynach no to cóż. Długo tak sobie wisiała i postanowiłem ją wymienić. I bingo, wymiana sondy i silnik zaczął normalnie pracować na benzynie i LPG. Nie wiem jaki był powód takiego działania zdemontowanej sondy, podobno nowej. One też ulegają awarii, szczególnie te uniwersalne kupowane w internecie. Notabene w internecie wszystko jest tańsze nawet odwaga. BTW 390zł za dedykowaną sondę, jej wymianę i diagnostykę to faktycznie katastrofa. Bardzo priorytetowo traktowałem klienta ponieważ nie lubię powracać do wykonanych prac. Najgorsze w tym było to, że jak przeczytałem tę farsę to naszła mnie myśl, jak udowodnić moje słowa. Przecież nie nagrywałem żadnych filmików jak diagnozowałem temat. Nie mam ani czasu ani myśli że ktoś mnie będzie chciał w coś wrobić. Ale tknęło mnie i zobaczyłem sobie film nad którym niektórzy z forum urządzali sobie debatę. Z pomocą przyszedł sam klient. Pozwoliłem sobie skorzystać z tego filmiku jako, że był używany na forum i dotyczy przedmiotowej sprawy https://www.youtube.com/watch?v=y16aY8Z ... e=youtu.be Bardzo ładnie widać jak sonda B1S1 przez długi czas pokazuje jakieś absurdalne wyniki.

Na koniec jeszcze dwie kwestie. Odnośnie śmierdzenia LPG. Za każdym razem jak samochód u nas był nic podobnego nie występowało, ba tankowaliśmy auto do pełna nic nie było, co zresztą potwierdzał sam klient. Zaproponowałem aby podjechał jak problem będzie występował, nie potrafię znaleźć czegoś, czego nie ma. Jeśli chodzi o "niezwykle uciążliwy" dla klienta efekt nie odbijania przy tankowaniu LPG zaproponowałem że jeśli ma życzenie to możemy wyjąć wielozawór i odgiąć pływak, nasz błąd bo ktoś za bardzo chciał. Nie bardzo wiem co mogę zrobić więcej i skąd nieoczekiwana bezradność klienta w tych sprawach.
www.gt4serwis.pl 695 13 25 28
Chiptuning również DENSO, serwis DPF, EGR i wszystkich funkcji sterownika silnika, pełny serwis mechaniki i elektroniki.
carsik
Lex Master
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 24 sie 2012, o 20:45
Model Lexusa: IS200
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: GT4 Warszawa

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez gmiter » 30 lip 2018, o 06:58

Wtrącę się tylko co do Sondy - obie zaczęły pracować prawidłowo przy temnperaturze około 60 stopni/.
Absurdalnie wygląda wykres ale popatrz na skalę do 4:5- obie znajdują się w tym samym zakresie - 0-0,02V (normalne przy nagrzewaniu silnika i katów) później po nagrzaniu jest 0-1V więc pewnie tylko grzałka była walnięta..
Avatar użytkownika
gmiter
Lex Driver
 
Posty: 634
Dołączył(a): 9 mar 2016, o 12:07
Lokalizacja: Gdynia
Model Lexusa: IS300
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Gdynia

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez dadan » 31 lip 2018, o 14:58

W innym wątku dotyczącym LPG w RX300 chętnie oceniało montaż kilku forumowiczów, w tym kolega Owczar który ma chyba takiego samego LS-a, fajnie byłoby jakby tutaj ocenił montaż, może coś podpowiedział. Do tego wrzuć te zdjęcia na LPG forum, może tam coś pomogą?
dadan
Lex user
 
Posty: 98
Dołączył(a): 13 cze 2012, o 15:15
Model Lexusa: szukam
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: gdynia

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez Adolvo » 1 sie 2018, o 11:04

jakoś zupełnie nie dziwi mnie odpowiedź..
właśnie tak wygląda w skrócie relacja "warsztat - klient" wg Carsika..
czyli wszyscy dookoła winni, pech, sprzęt etc..
żadnej winy instalatora..
dodatkowo klient oczywiście miesza fakty,
czyli ogólnie mówiąc kłamie..

a zarzut o paszkwila..
nadmienię po raz kolejny, że chodziło mi o informację
dla innych, którzy będą się zastanawiać nad wyborem warsztatu..
gdybym chciał być bardziej drobiazgowy
miał bym o czym pisać.. ale resztę "popisów" póki co pominę..

ja swój punkt widzenia opisałem,
wg mnie rzetelnie, bez dodatkowych ubarwień..
kolejne udowadnianie moich racji jest bezcelowe,
ponieważ ja z góry wiem jakich odpowiedzi mogę się spodziewać..

ale proszę niech Pan, Panie Piotrze
wytłumaczy innym, wiele osób ma o tym pojęcie,
co oznacza "błąd konstrukcji wielozaworu"
i na czym polegała naprawa..
bo ja jako zwykły klient nie rozumiem,
dlaczego w moim aucie znajduje się zły konstrukcyjnie element,
który został wg Pana, naprawiony poprzez zamianę jakiejś części na używaną..

rzecz druga..
proszę napisać, że montaż wszystkich elementów
jest dobry, optymalny w tym aucie, wybór miejsca
dla poszczególnych elementów jest zgodny ze sztuką..

a może inne osoby, które zajmują się montażem,
wiedzą co nieco o instalacjach,
wypowiedzą się o jakości i wykonaniu tego montażu..
choć zrozumiem że o to będzie trudno..
(dla ułatwienia napiszę,
że można spojrzeć sobie na temat na forum LPG,
jakie tam są opinie na temat montażu tejże instalacji)

rzecz ostatnia.. przypomnę...
auto przed oddaniem na montaż LPG jeździło poprawnie,
bez żadnych błędów.. mimo 360 tys km przebiegu (bo nagle stało się to wytłumaczeniem)

jeśli Panie Piotrze uważa to wszystko jako oszczerstwa
pod adresem Pana i Pana firmy,
ja nie mam oporów aby spotkać się z Panem w sądzie..
Obrazek
Avatar użytkownika
Adolvo
Lex user
 
Posty: 222
Dołączył(a): 10 wrz 2014, o 07:51
Model Lexusa: V8
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: mazowieckie

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez piotrek_camry » 1 sie 2018, o 11:52

Pod względem estetycznym to dupy nie urywa.

A jak ze wystrojeniem to ze zdjęć tego nie widać.
Avatar użytkownika
piotrek_camry
Lex user
 
Posty: 140
Dołączył(a): 16 paź 2016, o 21:37
Model Lexusa: Camry x2
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Siedlce

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez carsik » 1 sie 2018, o 12:26

Nie widzę problemu z wytłumaczeniem. W Zaworze zamykającym wypływ gazu z butli dotychczasowy plastikowy element zamykający przepływ gazu został zmieniony na gumkę. Prawdopodobnie w celu wyciszenia pracy i charakterystycznego stuknięcia podczas działania tego elementu. Plastik działał bezproblemowo gumka niestety podczas zmniejszania stanu gazu w butli a zatem i ciśnienia wypływającego LPG ma tendencję do zmniejszania przekroju kanału gazowego co powodowało, że samochód przy małym zapotrzebowaniu jeździł a przy większym obciążeniu brakowało gazu na parowniku. Zostało to wymienione na element z innego wielozaworu o starej konstrukcji jeszcze z plastikiem. Starałem się to Panu wytłumaczyć jak to zrobiliśmy ale jak widzę za słabo.

Jedyne co udało mi się od Pana dowiedzieć, to że węże wodne reduktora są za długie. Nie wiem co to oznacza, ani jaki jest prawidłowy wymiar węża w Tym pojeździe. Z termiką reduktora anie samochodu nie ma najmniejszych problemów również w zimie. Pana samochód nie jest jedyny z tym reduktorem i sposobem montażu. Jedno jest pewne zostało to zrobione w taki sposób aby czynności serwisowe przy tym modelu nie zaczynały się od 2 godzin demontażu instalacji LPG i zdecydowanie to co zostało zrobione zapewnia właściwe działanie tej instalacji.

Nie odżegnuje się od błędów jak napisałem we wcześniejszym poście, popełniliśmy błąd za mocno podginając pływak i jak wspomniałem wcześniej co mówiłem także Panu w warsztacie jak ma Pan życzenie można to cofnąć. To samo dotyczy tego śmierdzenia. Ale nie przyjechał Pan ani razu kiedy problem występował. Nie wiem w którym miejscu jest wina warsztatu przy wielozaworze czy MAP.

Co do sondy i rzekomego oszustwa problem widać na Pana własnym filmie więc tak, jest to oszczerstwo. Nawet gdzieś tam jest napisane jak po wyjeździe z warsztatu padła grzałka sondy a my wstawialiśmy emulatory. Owszem, tylko emulatory były wymienione kilka tygodni wcześniej podczas innej wizyty, a nawet gdyby, to przy odkręcaniu starej sondy zawsze może się to wydarzyć. Taka uroda tego elementu. Co do reszty to przykro mi ale nie wiem co mam Panu odpowiedzieć, jak Pan po wyjeździe złapie gumę to też jest wina warsztatu? Są to typowe zdarzenia w wiekowym aucie i stwierdzenie, że coś się nie działo jest trochę śmieszne. Oczywiście, że nic się nie dzieje do momentu aż zacznie.

Jak wygląda relacja "klient-warsztat" może się wypowiedzieć całkiem szerokie grono naszych klientów. Staramy się jak potrafimy aby byli zadowoleni ale nie będę brał na siebie odpowiedzialności za problemy wyimaginowane.
www.gt4serwis.pl 695 13 25 28
Chiptuning również DENSO, serwis DPF, EGR i wszystkich funkcji sterownika silnika, pełny serwis mechaniki i elektroniki.
carsik
Lex Master
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 24 sie 2012, o 20:45
Model Lexusa: IS200
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: GT4 Warszawa

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez klinikalpg.pl » 1 sie 2018, o 12:50

Adolvo napisał(a):ale proszę niech Pan, Panie Piotrze
wytłumaczy innym, wiele osób ma o tym pojęcie,
co oznacza "błąd konstrukcji wielozaworu" i na czym polegała naprawa..
bo ja jako zwykły klient nie rozumiem, dlaczego w moim aucie znajduje się zły konstrukcyjnie element,
który został wg Pana, naprawiony poprzez zamianę jakiejś części na używaną..


carsik napisał(a):
Przykro mi, że u klienta zbiegło się kilka problemów. Ze swojej strony przepraszałem za zbytnie podgięcie pływaka w butli. Ale nie zamierzam przepraszać za błąd w konstrukcji wielozaworu (naprawione) czy Sensora temperatury i ciśnienia gazu (naprawione) podjęliśmy działania gwarancyjne i został zamontowany nowy czujnik ale to nie ja je produkuję i ciężko mi za to odpowiadać. Można by tak długo a ciężko jest udowadniając, że się wielbłądem nie jest.


Jeżeli chodzi o wielozawór (WZ) to tak - z WZ bywają problemy!!!
Choć być może wynikają one z konstrukcji tudzież wykonania zbiorników i ich (nie)spasowania z WZami.
Częste w praktyce są przypadki, że nie udaje się uzyskać prawidłowego stopnia napełnienia zbiornika.
Miałem w swojej historii ekstremalny przypadek, gdy chyba ze 3 razy podginałem pływak a zbiornik ciągle napełniał się w jakiś 70%
Wymienialiśmy WZ, wysłaliśmy nawet zbiornik na reklamację sądząc, że pokopali coś ze wspawaniem kołnierza ... pomogło jakieś absurdalne wygięcie pływaka. Wielozawory choć stopniem skomplikowania konstrukcji nie przewyższają zasadniczo cepa potrafią zachowywać się w sposób magiczny.
W aucie wspólnika WZ raz odbija, raz nie przy czym wydaje się, że występuje korelacja z temperaturą otoczenia :-).

Co do niesprawności Sensora temperatury i ciśnienia gazu to chyba logiczne, że z niesprawnym auto nie powinno opuścić warsztatu, ale jak najbardziej mogła się zdarzyć usterka następnego dnia po wyjeździe z warsztatu...

carsik napisał(a): Sprawa wymienionej sondy. Jak auto sam napisał silnik pracował niewłaściwie. Ba, niby wszystko było w porządku jak przełączył na benzynę. No nie było, na co zwróciłem uwagę jak odstawiał samochód do nas ale jakoś nie chciał tego zauważyć, na forum napisali, że to wina instalacji LPG i tyle. Dziwne tylko, że na ciepło jak przyjechał na benzynie widać było ewidentnie, że coś go boli,

W takiej sytuacji albo umawiamy się od razu, że naprawimy usterkę (wymiana sondy) albo nie przyjmujemy niesprawnego auta do montażu.



Adolvo napisał(a):rzecz druga..
proszę napisać, że montaż wszystkich elementów jest dobry, optymalny w tym aucie, wybór miejsca dla poszczególnych elementów jest zgodny ze sztuką..

a może inne osoby, które zajmują się montażem, wiedzą co nieco o instalacjach,
wypowiedzą się o jakości i wykonaniu tego montażu.. choć zrozumiem że o to będzie trudno..
(dla ułatwienia napiszę, że można spojrzeć sobie na temat na forum LPG, jakie tam są opinie na temat montażu tejże instalacji)


Pisać mnie nie wypada, zwłaszcza, że Adolvo zwracał się również do mnie z zapytaniem o instalację i przegrałem "beauty contest", a z Carsikiem konsultowałem telefonicznie jakieś zagadnienia z praktyki warsztatowej, ale można sobie samemu przeczytać wątek
http://lpg-forum.pl/problemy-po-instala ... 67086.html
i obejrzeć linkowane galerie.
klinikalpg.pl
Lex user
 
Posty: 89
Dołączył(a): 28 maja 2017, o 00:00
Model Lexusa: LS400 UCF20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: DC|

Re: montaż LPG w GT4 (Carsik)

Postprzez carsik » 1 sie 2018, o 13:41

no wiesz, gdyby sonda była niesprawna w momencie montażu LPG to ok, ale to wyszło po jakimś miesiącu od montażu, wcześniej auto pracowało ok, poza oczywiście problemami z ze znikającym ciśnieniem LPG przy niskich stanach LPG.

Nie biorę udziału w konkurencji najpiękniejsza instalacja LPG w galaktyce. Wiem, jak mnie wkurzają przeróżne instalki jak mam coś robić przy tym silniku i ta instalacja zapewnia komfort obsługi tego silnika jak i jego prawidłowe wystrojenie na LPG. Finito. Jakoś nie mam problemów ze znikającymi luzami na montowanych przez nas instalacjach.
www.gt4serwis.pl 695 13 25 28
Chiptuning również DENSO, serwis DPF, EGR i wszystkich funkcji sterownika silnika, pełny serwis mechaniki i elektroniki.
carsik
Lex Master
 
Posty: 1070
Dołączył(a): 24 sie 2012, o 20:45
Model Lexusa: IS200
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: GT4 Warszawa

Następna strona

Powrót do Warsztaty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości