Strona 3 z 4

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 5 mar 2018, o 19:34
przez owczar
Tak, mam zrobione ale mieszanie przed filtrem za pomocą trójnika.

Obrazek

Aż tak często nie, ale będę chciał to przerobić. Mam WZ extra i trójnik przy butli. Do każdego reduktora leci osobne faro więc muszę dać zewnętrzne elektrozawory po prostu. Myślałem nad obrotem reduktorów, ale węże wodne w tym układzie mi bardziej pasują.

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 6 mar 2018, o 08:47
przez klinikalpg.pl
owczar napisał(a): Mam WZ extra i trójnik przy butli. Do każdego reduktora leci osobne faro

Uuuu!!! Grubo ! Jak na powyżej 400KM :-)

owczar napisał(a): więc muszę dać zewnętrzne elektrozawory po prostu. Myślałem nad obrotem reduktorów, ale węże wodne w tym układzie mi bardziej pasują.

No tak wypadało by zrobić. Bo rezygnacja z sensownego poprowadzenia węży wodnych byłaby bez sensu.
A blokowanie się EZ wkręconych w Golda i skierowanych w dół to nie kryzys, to rezultat...

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 10:35
przez Dawid0ss
klinikalpg.pl napisał(a):
Dawid0ss napisał(a): Jakiś czas temu poprzedni gold pękł i poszedł do wymiany. Drugi się pompował i po jakimś czasie puszczał bąka gazowanego. Poszedł out. Trzeci reduktor właśnie kompletnie nie trzyma ciśnienia i instalacja się nie włącza.

No z czymś takim się nie spooktałem. Fakt, że Goldów nie montowałem z racji biedy z termiką i zacząłem dopiero od wersji GT.
Goldy istotnie miały trochę tendecję z pompowaniem się. Jeżeli chcesz zmienić to polecem ostatnią mutację pod nazwą Gold GTX.
Wydaje się, że nowy sposób sterowania ciśnieniem zredukował pompowanie się.
Ale w sumie to reduktor prosty jak cep, więc można spróbować samemu rozebrać i zobaczyć o co chodzi. (O syf na iglicy i "dropsie" zapewne)

Dostałem kolejny reduktor, bodajże Gold GT i dalej ten sam problem. Reduktor dalej się pompuje i co jakiś czas puszcza gazowego bąka. IMO jest jakaś wadliwa seria, bo to już trzecia sztuka i wciąż ten sam problem. Chyba kupię maskę gazową i będę trzymał pod siedzeniem :lol:

Na szczęście mam proste rozwiązanie w postaci benzyny. LPG to ZŁO. To moje ostatnie auto z LPG, wiem to już na pewno. Wożę się z tym od Bożego Narodzenia, a za chwilę Wielkanoc :omg:

Zatem pytanie, co wybrać ? KME trzeba chyba odpuścić. Czy może jeszcze próbować ten GTX ? A może w ogóle to wszystko :cenzura: spod maski ? :-D

Pzdr

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 10:50
przez owczar
Na jakim ciśnieniu działa u Ciebie Gold?

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 10:52
przez agiless
Jeśli jeździsz z pedałem gazu na stałe w podłodze, to może warto pomyśleć nad dwoma oddzielnymi reduktorami? Może 2x ac-r01 250KM.

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 11:07
przez Dawid0ss
owczar napisał(a):Na jakim ciśnieniu działa u Ciebie Gold?


Pierwszy MKE Gold Turbo chodził u mnie 4 lata na 1.4 idle i schodził max do 1.1 full load. Wszystko chodziło malina. Wykres z hamki poniżej. Różnica bena vs lpg była znikoma.

Obrazek

Teraz wyszły jakieś kolejne edycje GT, które chyba sobie z tym nie radzą. Puszczają lpg gazowe bąki. Z tego co napisano tutaj wcześniej problem pompowania się reduktorów jest znany. Ludzie radzą sobie z tym, robiąc jakieś ręczne modyfikacje. Ale chyba nie o to tutaj chodzi, aby w tym dłubać. To urządzenie ma działać poprawnie. W końcu za to się płaci.

agiless napisał(a):Jeśli jeździsz z pedałem gazu na stałe w podłodze, to może warto pomyśleć nad dwoma oddzielnymi reduktorami? Może 2x ac-r01 250KM.

Na wcześniejszej wersji reduktora KME Gold Turbo wszystko chodziło malina 4 lata. Poza tym ja naprawdę nie pałuję tego auta. Obecnie to wystarczy go kilka razy przegazować, aby reduktor podbił ciśnienie i całość za chwilę zaczyna się krztusić. Przełączasz auto na benę i jakby ręką odjął, auto zap...

Pzdr

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 11:15
przez owczar
Ja wlaśnie staram sie unikać wyższych ciśnień.

Obejściem może być upuszczanie ciśnienia po cut off. Nadal gaz będzie tracony, ale nie powinien puszczać bąków. W stagu była taka opcja. U kolegi w lagunie turbi był problem z wtryskwiaczami, które nie wariowały przy wysokim ciśnieniu po cut off. Włączyliśmy te opcję i problem ustąpił.

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 12:48
przez Miłosz
Nie znam się jakoś mocno na lpg, ale w S3 1.8 turbo w 3mieście jeden chłop ma lpg w aucie, moim zdaniem mocno dłubniętym, bo mocowo jakieś 350 koni i nie ma problemów z gazem, także może warto jeszcze jakiś zakład odwiedzić i dopytać. Z innego forum polecaja jakiegoś Nikodema z Warszawy, oraz z okolic Toudiego http://www.dcauto.pl/ . A tak w ogole to diesel smierdziel mało pali jak ktos nie chce gazu a liczy spalanie ;P

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 12:58
przez Dawid0ss
Miłosz napisał(a):Nie znam się jakoś mocno na lpg, ale w S3 1.8 turbo w 3mieście jeden chłop ma lpg w aucie, moim zdaniem mocno dłubniętym, bo mocowo jakieś 350 koni i nie ma problemów z gazem, także może warto jeszcze jakiś zakład odwiedzić i dopytać. Z innego forum polecaja jakiegoś Nikodema z Warszawy, oraz z okolic Toudiego http://www.dcauto.pl/ . A tak w ogole to diesel smierdziel mało pali jak ktos nie chce gazu a liczy spalanie ;P

Spalanie liczyłem kiedyś. Całość już się dawno zwróciła. Teraz robię rocznie max 5k. A obecnie LPG stanowi dla mnie tylko kulę u nogi. Od 3 miechów walczę z reduktorem ;-)

Re: problemy z przełączaniem na gaz na zimnym silniku

PostNapisane: 13 mar 2018, o 19:58
przez carinus
Całe szczęście że mój Gold daje jeszcze radę,bo teraz nie wiem co warto założyć.Jak czytam o Waszych problemach to faktycznie strach się bać co będzie dalej.